Premier Danii Mette Frederiksen przyznała we wtorek, że jej kraj "przeżywa mroczne czasy". W ten sposób nawiązała do rosnącej presji ze strony Stanów Zjednoczonych, które w ostatnim czasie zaostrzyły retorykę dotyczącą możliwego przejęcia przez Waszyngton kontroli nad Grenlandią. Aspiracji zajęcia wyspy nie kryje prezydent USA Donald Trump.