Władze australijskiego Sydney zamknęły plaże po bezprecedensowej serii trzech ataków rekinów, które nastąpiły jeden po drugim w ciągu zaledwie 48 godzin. Dwie osoby z rozległymi obrażeniami walczą o życie. Rekordowe ulewy w regionie, przez które do oceanu dostały się ścieki, zamieniły wody metropolii w mętne żerowisko agresywnych żarłaczy.