Trzy i pół roku w rosyjskiej niewoli. "Człowiek, który rano puszcza ci programy o Jezusie Chrystusie, wieczorem może cię skatować"

Na początku inwazji na pełną skalę, po zajęciu Chersonia, Rosjanie zaproponowali dwóm byłym burmistrzom współpracę. Wołodymyr Saldo zgodził się i został szefem administracji okupacyjnej. Wołodymyr Mikołajenko stanowczo odmówił. A putinowscy agresorzy nie znoszą sprzeciwu. Mężczyzna spędził prawie trzy i pół roku w piwnicach, więzieniach i koloniach karnych. Ten czas na zawsze odcisnął swoje piętno na jego ciele i na psychice. Dziennikarka serwisu The Insider spisała jego wstrząsająca opowieść o życiu w rosyjskiej niewoli — o torturach, głodzie, nieludzkich warunkach, ale też o wierze, że w końcu nadejdzie wolność. Mikołajenko wrócił do ojczyzny w sierpniu 2025 r. w ramach wymiany jeńców.