Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na Ukrainę w nocy z soboty na niedzielę. Kilkanaście osób, w tym dzieci, zostało poszkodowanych, a jedna zmarła. W wyniku ogromnego uderzenia na jedną z podkijowskich miejscowości kilka domów stanęło w ogniu. Rakiety uderzyły też w amerykańską fabrykę w Trościańcu. "Moskwa nadal inwestuje więcej w ataki niż w dyplomację" - ocenił Wołodymyr Zełenski.