Jest z Ukrainy, ma polskie korzenie i obywatelstwo. "Każdy z nas żyje z poczuciem winy"

Kiedy dziennikarz Żenia Klimakin wraca pamięcią do początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, wciąż słyszy w głowie jedno zdanie. "Wojna, Żenia, wojna" — powiedziała jego przyjaciółka 24 lutego 2022 roku o świcie. Wtedy, jak opisuje w podcaście "Rachunek sumienia", poczuł "chłód, paraliż całego ciała". Od tamtej pory nie umie oddzielić życia osobistego od wojny. Nie umie też pozbyć się "poczucia winy, że żyje".