Donald Trump daje Kremlowi i Iranowi dokładnie to, czego chcieli. "Putin widzi ponadto coś jeszcze" [KOMENTARZ]

Od Kijowa po Teheran widać ten sam schemat: USA mówią twardo, ale rzadko dociskają do końca. W Ukrainie Władimir Putin może pozwolić sobie na cierpliwość, bo presja Zachodu nie rośnie. Widać też coś jeszcze: za prezydentury Donalda Trumpa wiarygodność zachodniego odstraszania osłabła w stopniu, o jakim żaden rosyjski przywódca od czasów Józefa Stalina nie śmiał nawet marzyć. Dla Putina to moment niemal historyczny, dający poczucie niemal nieograniczonej swobody działania. W Iranie władze wiedzą z kolei, że groźby Waszyngtonu nie oznaczają automatycznie realnej eskalacji. Retoryka Donalda Trumpa brzmi wojowniczo i pełna jest ostrych deklaracji, jednak w tych dwóch różnych konfliktach amerykański prezydent zdaje się nie mieć woli, by mądrze wykorzystać potęgę, którą dysponuje.