— Jestem człowiekiem, który przeprasza za to, że żyje. Mam 45 lat, nigdy nie umiałem strzelać, nie byłem w wojsku, więc gdybym poszedł na front, to pewnie starczyłoby mnie na dwa dni… — mówi w podcaście "Rachunek sumienia" Żenia Klimakin, dziennikarz i wolontariusz. Przywołuje również emocje pierwszego dnia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. — Pamiętam bardzo dobrze taki chłód, paraliż całego ciała — opowiada.