Łatwość, z jaką rzucona przez znanego historyka, cokolwiek na boku, negatywna opinia o zajmującym się historią dziennikarzu rozpaliła nagle emocje i sprowokowała – niestety, nie tyle spór, ile internetową młóckę – pokazuje, że z naszymi zakłamanymi, ucukrowanymi i zmitologizowanymi dziejami jest podobnie.