Sikorski nie wytrzymał ws. SAFE. Ciska gromy w kierunku "ruskiej trollowni"

Trwa burzliwa dyskusja dotycząca programu SAFE, dzięki któremu Polska mogłaby otrzymać nisko oprocentowaną pożyczkę w wysokości 43,7 mld euro. Politycy są jednak niezgodni w tej sprawie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w końcu nie wytrzymał. Grzmi o "ruskiej trollowni". Ożywiona dyskusja dotycząca miliardów euro dla Polski w ramach SAFE zdaje się nie mieć końca. Unijny program był jednym z tematów poruszonych podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które zwołał prezydent Karol Nawrocki. Polityczny spór trwa w najlepsze, aż w końcu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski dosadnie skomentował sprawę. Sikorski ostro o krytykach SAFE Przypomnijmy krótko, że program SAFE przewiduje łącznie 150 miliardów euro wsparcia na modernizację armii w Unii Europejskiej. Polska miałaby dostać 43,7 miliarda euro w formie pożyczki o niskim oprocentowaniu. Środki z programu SAFE (ang. Security Action for Europe) pozwoliłyby na zakup sprzętu wojskowego (produkowanego głównie w Europie, w tym w Polsce). Do krytyków projektu należy m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Polityk twierdzi, że "proponowana jest nam Polska pod niemieckim butem", a prezydent "powinien to zawetować". W sobotę niemieckie media rozpisywały się o argumentach, których używają przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, a także kancelaria prezydenta. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w niedzielę odniósł się do słów krytyki wobec SAFE. Polityk opublikował na X wpis, w którym stwierdził: "Ruska trollownia dostała turbodoładowania aby zwalczać SAFE. Putin naprawdę nie chce aby Polska miała obronę przed jego dronami". Na wpis ministra zareagował Jakub Palowski, analityk i ekspert w obszarze obronności, dziennikarz oraz zastępca redaktora naczelnego Defence24.pl. Zasugerował on, że być może dobrym pomysłem byłoby częściowe ujawnienie listy zakupów (bez kwot i dokładnych liczb) oraz transparentny komunikat z wyjaśnieniem praworządności. "Lista 139 projektów SAFE jest do wglądu parlamentarzystów w kancelarii tajnej Sejmu, ale z tego co słyszę, do tej pory z tej możliwości skorzystało niewielu" – przekazał w odpowiedzi wicepremier Radosław Sikorski. Kontrowersje wokół programu SAFE. Sikorski wyjaśniał już zasady Jednym z argumentów wskazywanych przez krytyków programu SAFE jest jego warunkowość. W środę szef MSZ wyjaśnił i tę kwestię na X. "Sympatykom prawicy, którzy dają się nabierać na argument o warunkowości SAFE poddaję pod rozwagę, że: 1) Dotyczy ona jedynie rzetelności wydawania środków, tak jak wszystkich pieniędzy z UE. 2) Umowy muszą być podpisane do końca maja '27 a cały sprzęt dostarczony do 2030" – tłumaczył Radosław Sikorski. Prezes PiS Jarosław Kaczyński twierdzi też, jak napisał na X, że fundusz SAFE "oprócz tego, że stanowi zagrożenie z powodu zasady warunkowości i ograniczeń dotyczących miejsca zakupów (co z punktu widzenia Polski jest bardzo szkodliwe), może być także kolejną okazją do nadużyć przez rządzących". Przypomnijmy, że Sejm przegłosował ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Następnie trafiła ona do Senatu, gdzie przyjęto część postulowanych poprawek. Teraz projekt ponownie trafi do Sejmu i zostanie poddany głosowaniu, a jeśli przejdzie je pomyślnie, ustawa trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Ten podejmie decyzję o podpisaniu lub zawetowaniu jej.