W studiu Polsatu zrobiło się naprawdę gorąco. Agnieszka Hyży i Mateusz Gessler w trakcie emisji "halo tu polsat" zahaczyli o kontrowersyjny temat zapraszania dzieci na wesela i imprezy. Matka dwójki dzieci wyraziła swoją opinię, która nie spodobała się restauratorowi. Od razu zareagował. Agnieszka Hyży nie od dziś znana jest w wyrażania swojego zdania na różne, również kontrowersyjne tematy. Gwiazda Polsatu aktywnie udziela się na Instagramie. Niedawno ona i Grzegorz Hyży wybrali się na Malediwy, co relacjonowali w sieci. Fakt, że był to wyjazd we dwoje, bez dzieci, wywołał falę oburzenia. Dziennikarka publicznie reagowała na krytykę i tłumaczyła w odpowiedzi na pytania od internautów, że "to zdrowe: że matka też musi zadbać o siebie, pobyć sama, wśród dorosłych, bez ciągłej odpowiedzialności za dziecko, żeby potem znów być dla niego silną i uśmiechniętą". Kolejna dyskusja dotycząca dzieci rozegrała się w studiu "halo tu polsat" (zachowaliśmy pisownię oryginalną). Między Agnieszką Hyży i Mateuszem Gesslerem doszło do spięcia, które widzowie zobaczyli w sobotnim wydaniu programu. Agnieszka Hyży w "halo tu polsat" o zapraszaniu dzieci na wesela Gwiazda Polsatu wyjawiła, że w czasie walentynkowej kolacji z mężem poprosiła kelnera o zmianę stolika. Powodem był fakt, nie chciała siedzieć obok rodziny z dzieckiem. Hyży wprost stwierdziła, że nie każde miejsce i nie każda okazja są właściwe dla dzieci. Dodajmy, że ona sama ma dwie pociechy – córkę Martę z poprzedniego związku i syna Leona z Grzegorzem Hyżym, który urodził się w 2021 roku, a jej mąż ma jeszcze dwóch synów z poprzedniej relacji, Wiktora i Aleksandra, którymi wspólnie się opiekują. Agnieszka Hyży wskazała, że dorośli powinni uczestniczyć bez dzieci w niektórych imprezach, takich jak wesela. – Uważam, że na wesela nie powinny być zapraszane dzieci. Potrafię naprawdę super spędzać z dziećmi czas, wyjeżdżać na wakacje i to jest czas dla nich, natomiast są miejsca i sytuacje, że mówię absolutnie nie – oznajmiła w "halo tu polsat". Mateusz Gessler szybko odpowiedział Hyży. Ma inne zdanie Kontrę szybko wyprowadził Mateusz Gessler, który tego dnia gotował w studyjnej kuchni. Restaurator odpowiedział Agnieszce Hyży, nie ukrywając odmiennego zdania: – Dajmy sobie odrobinę luzu, przestańmy narzekać na wszystko i przyjmujmy świat takim, jaki jest. Bo jeżeli ty jesteś zdenerwowana, to twoja energia też będzie wszystko denerwowała. Ja uważam, że dziecko powinno być przy stole i być zaangażowane w rozmowę. Gessler wskazał, że restaurator "nie jest od tego, żeby zmieniać ludzi", a powinien skupić się na karmieniu gości. O zachowanie dziecka powinna więc zadbać nie obsługa lokalu, a jego rodzic. Na zakończenie tematu dla rozładowania napięcia Agnieszka Hyży podkreśliła, że różnica zdań w "halo tu polsat" nie wpłynie na jej współpracę i dobre relacje z Mateuszem Gesslerem. Hyży komentuje spięcie z Gesslerem Agnieszka Hyży skomentowała już temat we wpisie na Instagramie. Zaczęła od tego, że obecność dzieci w przestrzeni publicznej jest ważnym tematem do rozmów. "Powtórzę dokładnie to, co powiedziałam na antenie. Tak, wyjeżdżam z mężem czasem na wakacje bez dzieci i często wybieramy hotele 18+. Tak, uważam, że zabieranie małych dzieci na wesela nie zawsze jest dobrym pomysłem. To impreza dla dorosłych, często bardzo długa, głośna i z alkoholem. Tak, kiedy idę późnym wieczorem na kolację z dorosłymi, szanuję obecność dzieci, ale chciałabym, żeby rodzice reagowali na bieganie, krzyki i chaos przy stolikach obok" – czytamy. Następnie gwiazda Polsatu podkreśliła, że "mówi to jako mama". Jak dodała, ona i Grzegorz Hyży "podróżują, wychodzą i funkcjonują społecznie" z czworgiem dzieci, które wychowują, jednak bardzo dbają o to, by pociechy nie przeszkadzały innym. "Bo dla mnie pytanie klucz nie brzmi: czy dzieci mają być obecne, tylko: kto bierze odpowiedzialność za ich obecność. Dlatego głos Mateusza [Gesslera] w dzisiejszym programie też częściowo rozumiem... Dzieci muszą uczestniczyć w życiu społecznym, spotkaniach, podróżach i relacjach. Ale to rodzice są od tego, żeby pomóc im w tym uczestniczyć tak, by nie utrudniać życia innym. To nie jest dyskusja 'dzieci vs. dorośli'. To jest dyskusja o uważności, kulturze i wzajemnym szacunku" – skwitowała.