Poleganie na dostawach ropy z kraju, który znajduje się w stanie konfliktu zbrojnego, jest krótkowzroczne i nieprzewidywalne. To niewybaczalny błąd strategiczny i polityczny, a mówiąc wprost: to głupota. W efekcie miłość premiera Roberta Fico do Rosji i jej czarnego złota zagraża bezpieczeństwu gospodarczemu Słowacji. Obecny niedobór tego paliwa jest tego dowodem — pisze w swoim komentarzu słowacki dziennikarz serwisu Aktuality Zolo Mikes.