Syn Steczkowskiej sprawił narzeczonej nowy biust. Teraz "ciągle chce dotykać"

Syn Justyny Steczkowskiej, Leon Myszkowski, od kilku lat układa sobie życie u boku ukochanej Kseni. Aspirująca influencerka niedawno pochwaliła się, że powiększyła biust. Ujawniła, że jest to prezent od narzeczonego. Niedawno mówiła też, że "cały czas chce dotykać" jej nowych piersi... Fajnie? Leon Myszkowski to najstarsze z dzieci Justyny Steczkowskiej. Od najmłodszych lat cieszy się wzmożonym medialnym zainteresowaniem, a fani wokalistki przyglądają się także jego życiu osobistemu. Zdaje się, że dobrze radzi sobie zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Od niedawna jest menedżerem znanej mamy, ale pracuje też na własne nazwisko jako DJ i producent muzyczny. Znalazł też szczęście u boku Kseni Ngo, której oświadczył się pod koniec ubiegłego roku. Leon Myszkowski zafundował nowy biust narzeczonej. Ksenia wylicza koszty To już kolejne nagranie, w którym partnerka Leona Myszkowskiego opowiada o operacji powiększenia biustu. Niedawno Ksenia ujawniła, że cztery miesiące temu poddała się zabiegowi. Po jej poprzednim wyznaniu na temat tego, że syn Justyny Steczkowskiej "ciągle chce dotykać" jej piersi i "coś z nimi robić", w sieci aż huczało. Teraz narzeczona Leona opowiedziała o tym, ile zapłaciła za powiększenie piersi... a właściwie, ile zapłacił jej ukochany, bo to on zasponsorował zabieg. – Konsultacja – 400 złotych. Na niej wybrałam implanty 350 mililitrów i wtedy operacja miała kosztować 18 tysięcy 600 złotych. Ale przed zabiegiem udałam się jeszcze raz i zdecydowałam się na 375 mililitrów. Wtedy cena wyniosła 20 tysięcy 600 złotych. Dodatkowo badania krwi – 240 złotych, USG piersi – 350 złotych, konsultacje z anestezjologiem – 250 złotych – wyliczała Ksenia Ngo. Dziewczyna zakończyła nagranie, mówiąc: – Podsumowując, ja zapłaciłam... 0 złotych. Bo to był prezent od najlepszego mężczyzny na świecie. A dla niego ta cena wyniosła 21 tysięcy 840 złotych. W opisie pod filmikiem dziewczyna napisała jeszcze: "Powiedzmy, że prezent zapamiętamy oboje na długo". Ukochana Myszkowskiego z szokującym wyznaniem o swoich piersiach Ksenia już wcześniej uraczyła swoich fanów opowieścią na temat powiększonego biustu. Jak relacjonowała na filmiku w mediach społecznościowych: – Wcześniej miałam piękne, naturalne piersi, ale mniejsze. Postanowiłam, że moje dotychczasowe bimbołki trzeba zmienić na porządne, fajne bimbały. Umówiłam się na kilka konsultacji, ale do jednego chirurga poczułam takie zaufanie, że już nie miałam potrzeby szukać kogokolwiek dalej. Wybraliśmy na konsultacji 375 ml, to było w sam punkt. To tak pięknie wygląda, po prostu wow. Operacja trwała około godziny. W ten sam dzień Leon zabrał mnie do domu. Sama rekonwalescencja zajęła może tydzień. Ja jestem bardzo zadowolona z operacji, a Leon jest po prostu zachwycony. Skutek uboczny jest taki, że on cały czas się do mnie klei, cały czas chce ich dotykać albo coś z nimi zrobić. Na koniec dziewczyna poleciła tego rodzaju poprawki paniom, które chciałyby zwiększyć swoją pewność siebie i podnieść atrakcyjność. Tymczasem Leon Myszkowski skomentował nagranie ukochanej, obdarowując ją osobliwym komplementem: "Mój bimbałkoland". Urocza z nich para?