Największa amerykańska flota wojenna od czasu wojny w Iraku w 2003 r. krąży wokół Iranu. Prezydent Donald Trump wprawdzie skupia się głównie na trwających negocjacjach z Teheranem w sprawie programu atomowego, ale jednocześnie nieustannie ostrzega reżim mułłów, że bez porozumienia Amerykanie nie zawahają się użyć siły. Prezydent USA grozi jednak od kilku tygodni. I na tym się kończy. Były agent CIA John Kiriakou twierdzi natomiast, że rząd USA podjął już decyzję o ataku zbrojnym. Mówi, że jego źródło w Białym Domu poinformowało go, iż atak nastąpi "w poniedziałek lub wtorek".