Po zakończeniu w niedzielę igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie uwaga świata sportu skupia się teraz na francuskich Alpach, które mają stać się areną zimowego święta w 2030 r. Nadzieje związane z tym wydarzeniem są ogromne, jednak zamiast tego coraz głośniej mówi się o narastającym chaosie. Komitet Organizacyjny, powołany w 2024 r. zmaga się z wewnętrznymi sporami i walką o wpływy. Konflikty oraz napięcia personalne skutecznie blokują osiągnięcie rzeczywistych postępów w realizacji ambitnej wizji igrzysk.