Ufficio Primo – zabytkowy budynek przy ulicy Wspólnej, w samym centrum Warszawy – tego wieczoru przestał być jedynie przestrzenią. 12 lutego jego wnętrza wypełniło doświadczenie, które zamiast programu i harmonogramu zaproponowało coś innego: zanurzenie w chwili, uruchomienie zmysłów i uważność. The Moments nie były wydarzeniem w klasycznym rozumieniu, lecz zaprojektowaną sekwencją doznań, prowadzącą do odkrywania własnej aury. The Moments to projekt oparty na idei AURY – atmosfery momentu, która nie istnieje sama w sobie, ale rodzi się ze spotkania przestrzeni, bodźców i ludzi. To właśnie aura wpływa na emocje i sposób przeżywania chwili. W Ufficio Primo budowała się stopniowo, prowadząc gości przez kolejne etapy doświadczenia – od ciekawości, przez eksplorację, aż po pełne zanurzenie. Już po przekroczeniu progu było jasne, że narracja wieczoru opiera się na sensoryczności. Cała przestrzeń skąpana była w chłodnym, niebieskim świetle, które spowalniało tempo, wyciszało i wprowadzało w bardziej intymny rytm odbioru. Światło, dźwięk, zapach, smak i dotyk przenikały się, tworząc subtelny, ale spójny kontekst doświadczenia. Architektura miejsca odegrała w tym procesie kluczową rolę. Koliste sale, marmurowe kolumny i harmonia symetrycznych wnętr nie dominowały doświadczenia, lecz subtelnie je prowadziły. Przestrzeń spowalniała ruch, wyciszała i sprzyjała uważności, stając się naturalnym tłem dla intymnego, wspólnego przeżywania chwili. The Moments i aura, która nas otacza Jednym z filarów The Moments był sound experience, za który odpowiadał Boguta, pełniący rolę kuratora warstwy dźwiękowej. Jak mówił naTemat, aura chwili nie jest czymś abstrakcyjnym ani narzuconym z zewnątrz. – To jest coś, co nas otacza. Coś, co przeżywamy. Coś, co wnosimy. To jest po prostu ten moment. Myślę, że my go tworzymy, ale jednocześnie on sam się stwarza – tłumaczył. Dźwięk w The Moments nie dominował narracji, ale dyskretnie ją spinał – wpływał na rytm poruszania się po przestrzeni, pogłębiał emocje i wzmacniał poczucie obecności. Boguta podkreślał, że jego rola polegała na stworzeniu warstwy, która pozwala być naprawdę "tu i teraz". – Dźwięk jest tutaj bardzo ważny, zadbałem o to, żeby ludzie byli w tym momencie i żeby ten moment był niezapomniany – mówił. Efektem miało być konkretne odczucie po wyjściu z przestrzeni. – Chciałbym, żeby ludzie poczuli euforię i takie wewnętrzne spełnienie muzyczne – podsumował. I to się udało. Warstwę dźwiękową dopełniło wyraziste, immersyjne doświadczenie kuratorowane przez Jimka, który współtworzył sound jako element większej całości – przenikającej się ze światłem i obrazem. Szczególnie intensywnie było to odczuwalne w centralnej, monumentalnej rotundzie Ufficio Primo. Dźwięk krążył pod kopułą, odbijał się od kolumn, wypełniał przestrzeń i ciało. Nie był jedynie słyszany, lecz odczuwany, stając się integralną częścią emocjonalnego krajobrazu wieczoru. The AURA Experience Zone, czyli zmysły w ruchu Sercem wydarzenia była The AURA Experience Zone – wielozmysłowa przestrzeń podzielona na strefy, z których każda aktywowała inny zmysł i zapraszała do osobistej interakcji. Za koncepcję i poszczególne momenty doświadczenia odpowiadali pozostali kuratorzy projektu: Zuza Krajewska, Remigiusz Dorawa oraz Natalia Anna Łęcka. The Scent Moment oddawał głos węchowi – zmysłowi najsilniej powiązanemu z pamięcią i emocjami. Goście wybierali nuty inspirowane nastrojem własnej aury, tworząc indywidualne kompozycje zapachowe. Zapach stawał się tu osobistym zapisem chwili, nośnikiem emocji i wspomnień. W Touch Your AURA kluczową rolę odgrywał dotyk. Po muśnięciu wielkoformatowego, interaktywnego ekranu pojawiały się srebrzyste, świetlne formy przypominające fajerwerki. Prosta, intuicyjna interakcja zachęcała do bycia obecnym i reagowania na to, co dzieje się "tu i teraz". W tej strefie można było także stworzyć własny kolaż – wizualną interpretację aury i momentu. The Flow Moment zapraszał do wejścia w przestrzeń światła, koloru i ruchu. Podchodząc bliżej, uczestnik stawał się częścią instalacji – światło reagowało na obecność ciała, prowadząc przez doświadczenie przepływu i uważności. Bez żadnych instrukcji, wystarczyło być. W The Floral Moment zapach, dotyk i kolor spotykały się w jednej, materialnej formie. Tworzenie własnego bukietu było intuicyjnym procesem – faktury kwiatów, ich intensywność i aromat składały się na namacalny wyraz osobistej AURY. Z kolei The Light Moment pozwalał dosłownie "zobaczyć" aurę. Podczas kreatywnej sesji fotograficznej światło reagowało na ruch – za pomocą LED-ów goście rysowali w powietrzu kształty, które długi czas naświetlania zamieniał w świetliste ślady. Gest stawał się obrazem, a moment – zapisem. Zmysł smaku dopełniał całości doświadczenia. Catering w formule Food Aroma Pairing był zaprojektowany jako precyzyjny rytuał degustacyjny, w którym smak i zapach współgrały ze sobą, tworząc wyważone, zapamiętywalne połączenia. Autorskie mocktaile i kompozycje smakowe wpisywały się w aurę wydarzenia, wzmacniając wrażenie multisensoryczności i świadomego przeżywania momentu. Wspólne bycie tu i teraz To właśnie w tej atmosferze – zmysłowej, ale nienachalnej – naturalnie rodziły się rozmowy, spotkania i bycie razem. Wśród uczestników The Moments znaleźli się twórcy, influencerzy oraz przedstawiciele mediów, jednak to nie konkretne nazwiska definiowały wieczór. Najważniejsze było wspólne przeżywanie chwili, zanurzenie w atmosferze i uważność. Warszawska odsłona The Moments była dopiero początkiem. Idea multisensorycznego doświadczania AURY będzie kontynuowana w ramach The Moments Tour – serii czterech otwartych wydarzeń, które wiosną odwiedzą Warszawę, Wrocław, Gdańsk i Kraków. Każde z miast stanie się przestrzenią, w której światło, zapach i dźwięk spotkają się z rytmem codzienności, zapraszając do zatrzymania się na moment i odkrywania własnej aury.