Londyńska policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o nadużycie urzędu publicznego. Brytyjskie media nie mają wątpliwości, że chodzi o Petera Mandelsona – byłego ambasadora Wielkiej Brytanii w USA. Sprawa ma bezpośredni związek z nową falą ujawnień z akt Jeffreya Epsteina. Policja potwierdziła jedynie, że zatrzymała 72-letniego mężczyznę pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego. BBC i Sky News opublikowały jednak materiały, na których widać Mandelsona wyprowadzanego z domu i eskortowanego do nieoznakowanego pojazdu. Według doniesień po przesłuchaniu został zwolniony za kaucją, a śledztwo trwa. W tle zatrzymania są dokumenty ujawnione w USA. Według mediów mają sugerować, że Mandelson mógł przekazywać Epsteinowi informacje poufne z punktu widzenia brytyjskiego państwa. Najpoważniejsze podejrzenia dotyczą okresu, gdy pełnił wysokie funkcje w rządzie, a nie czasu pracy w ambasadzie. Pojawiają się też wątki przelewów na duże kwoty oraz kontaktów utrzymywanych nawet po pierwszym skazaniu Epsteina w 2008 r. Ważna uwaga: Mandelson nie jest oskarżany o przestępstwa seksualne – śledztwo dotyczy nadużycia urzędu i obrotu informacją. Odwołanie z Waszyngtonu i polityczny kłopot dla rządu Mandelson został ambasadorem po powrocie Partii Pracy do władzy w 2024 r. i pełnił funkcję krótko, bo tylko od lutego do września 2025 r. Właśnie wtedy wyszło na jaw, że jego relacje z Epsteinem trwały dłużej, niż wcześniej ujawniano, co skończyło się jego odwołaniem. Zatrzymanie dokłada więc rządowi kolejnego problemu, bo opozycja i część opinii publicznej pytają, jak wyglądała weryfikacja kandydata, skoro sprawa Epsteina wracała już wcześniej. Jeśli czytaliście tekst Weroniki Tomaszewskej-Michalak o aresztowaniu byłego księcia Andrzeja i "5 nazwiskach, które może pociągnąć na dno", Mandelson był na tej liście jako jedna z osób z otoczenia elit mających kontakty z Epsteinem. Mowa była m.in. o płatnościach od Epsteina i o tym, że zeznania w sprawie księcia mogłyby pogłębić kłopoty części osób z jego kręgu. Dziś historia przyspiesza, bo Mandelson nie jest już tylko nazwiskiem z pobocznych wątków. To formalne zatrzymanie w sprawie o nadużycie urzędu. Cały wątek dotyczy tego, co w polityce jest najbardziej toksyczne, a mianowicie możliwego przekazywania informacji i wpływów w cieniu prywatnych relacji. Jeśli śledczy pójdą dalej, ta historia może uderzyć nie tylko w reputację jednej postaci, lecz także w ludzi i instytucje, które wcześniej uznały, że sprawa jest "do zaakceptowania".