- Państwa zawsze posługiwały się metodami terrorystycznymi. Ale robiono to bez mrugnięcia okiem i mówiono, że to jest element wojny – teraz mówimy już: hybrydowej - mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Maciej Milczanowski, ekspert ds. bezpieczeństwa, zastępca dyrektora Instytutu Nauk o Polityce Uniwersytetu Rzeszowskiego, komentując zamachy we Lwowie, Dnieprze i w Moskwie, które wydarzyły się w ciągu trzech dni. Jaki wniosek płynie z nich dla obrony przed zagrożeniami w Polsce?