Czy supersamochód może być cichy jak aplikacja do medytacji? Lamborghini właśnie uznało, że w jego przypadku – raczej nie. Włoska marka oficjalnie wycofuje się z planów wprowadzenia w pełni elektrycznego modelu. Powód jest brutalnie prosty: klienci nie chcą „rozgniewanego byka”, który zamiast ryku V12 oferuje szum opon.