Donald Trump rzuca wiele gróźb pod adresem Iranu, wyznaczając ultimatum, czerwone linie i przenosząc systemy obrony powietrznej na Bliski Wschód. Wszystkimi swoimi działaniami daje do zrozumienia, że szykuje się do otwartej konfrontacji zbrojnej. Jeszcze do niej nie doszło, a już popełnił jednak fundamentalny błąd. We wszystkich przygotowaniach zapomniał o najważniejszym — przekonaniu do niej amerykańskiej opinii publicznej. Żaden z jego poprzedników wysyłających siły zbrojna USA za granicę — Franklin D. Roosevelt, Lyndon B. Johnson ani George W. Bush — nie odważył się podjąć takiego ryzyka. Wiedzieli, że mogą nie udźwignąć jego konsekwencji.