Gdy Donald Trump wychodził z sali po wygłoszonym orędziu i się żegnał, na samym końcu podszedł do Bogdana Klicha, który kieruje polską ambasadą w Waszyngtonie i podał mu dłoń. Moment ten uwieczniono na zdjęciu. Jest on dość symboliczny z uwagi na trwający już od jakiegoś czasu spór między ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim a prezydentem Karolem Nawrockim właśnie m.in. o nominację na ambasadora dla Bogdana Klicha.