"Chiński szok" niszczy przemysł Niemiec. Kanclerz Merz wyrusza w desperacką misję do Pekinu. "Liczby są absolutnie przerażające"

Chiny były niegdyś ziemią obiecaną dla niemieckiego przemysłu. Obecnie stały się motorem ich deindustrializacji. Chiny są powszechnie obwiniane za znaczną część utraty miejsc pracy w niezwykle ważnym dla Niemców sektorze produkcyjnym, gdzie obecnie tracą oni aż ok. 10 tys. miejsc pracy miesięcznie. Eksperci nazywają ten proces "chińskim szokiem". Friedrich Merz, który we wtorek 24 lutego wyruszył w swoją pierwszą kanclerską podróż do Pekinu, chce uratować niemiecką gospodarkę — lecz może być już za późno na odwrócenie zmian.