Agresywne cele Chin wobec Europy widać gołym okiem. Mimo to Niemcy zamykają oczy i — wbrew deklaracjom o konieczności uniezależnienia — uparcie zacieśniają więzi gospodarcze z Pekinem. Tym samym popełniają dokładnie ten sam błąd, który popełniła Angela Merkel w relacjach z Władimirem Putinem przed 2022 r. Podobieństwa są łudzące. Istnieje jedna różnica — koszty polityczne szoku, jaki spadnie na Niemcy, będą nieporównywalnie wyższe.