Nieodpłatnie przekazują organizacjom zwierzęcym kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt ton karmy rocznie. Są to puszki ze specjalną etykietą - można na niej przeczytać, że to produkt "dla schronisk" i "nieprzeznaczony do sprzedaży". Na jednej z platform sprzedażowych znaleźli jednak ogłoszenie z dwoma paletami tej karmy. Za 150 złotych. Takich ogłoszeń może być więcej, ale ciężko je namierzyć. Firma tłumaczy dlaczego.