Coraz częściej mam poczucie, że rozmowa o ESG nie dotyczy już wskaźników, tabel ani samych raportów. Dotyczy języka, jakim opisujemy rzeczywistość, oraz poziomu świadomości, z którego podejmujemy decyzje. ESG staje się nie tyle narzędziem, co lustrem. Pokazuje, jak myślimy o odpowiedzialności, jak rozumiemy wpływ i jak definiujemy sukces w świecie, który przestał być stabilny i przewidywalny. Rok 2026 wyraźnie to odsłania. Coraz rzadziej pytamy, czy ESG obowiązuje. Coraz częściej zastanawiamy się, co ono naprawdę zmienia w sposobie zarządzania, przywództwa i myślenia o przyszłości.