Coraz więcej osób zgłasza się do gabinetów dermatologicznych z problemem nadwrażliwości, która objawia się nie tylko widocznym zaczerwienieniem, ale przede wszystkim subiektywnym odczuciem dyskomfortu. Współczesny tryb życia sprawia, że mechanizmy obronne naszego organizmu są wystawiane na ciężką próbę. Gdy bariera ochronna przestaje pełnić swoją funkcję, skóra zaczyna reagować pieczeniem, napięciem czy uporczywym świądem, który wpływa na nasze ogólne samopoczucie. Psychosomatyka i biologia wrażliwości Skóra jest skomplikowanym organem, pozostającym w bliskim połączeniu z układem neurologicznym. Na powierzchni naskórka znajduje się gęsta sieć zakończeń nerwowych, które stają się nadmiernie pobudliwe, gdy dochodzi do stanu zapalnego. Nawet błahe czynniki, takie jak zmiana temperatury wody, wiatr czy nowy detergent, mogą wywołać kaskadę reakcji prowadzących do uczucia mrowienia czy swędzenia. Często bagatelizujemy te sygnały, przypisując je chwilowemu przesuszeniu. Tymczasem gdy warstwa rogowa naskórka staje się nieszczelna, wszelkie alergeny czy drobnoustroje mają większą szansę na głęboką penetrację tkanek. To z kolei aktywuje układ odpornościowy, wywołując stan chronicznego stanu zapalnego, który bez odpowiedniej interwencji pielęgnacyjnej może przekształcić się w poważniejsze dermatozy. Kojące składniki na ratunek skórze W procesie wyciszania reaktywnej cery najważniejsze jest odejście od agresywnych substancji czynnych i sięgnięcie po preparaty o działaniu biomimetycznym, czyli takie, które naśladują naturalne składniki naszej skóry. Do najważniejszych składników z tej grupy zaliczamy: neurosensynę. Innowacyjny składnik, który działa bezpośrednio na mechanizmy odczuwania dyskomfortu, wyciszając reakcje neurogenne. wodę termalną. Bogata w rzadkie minerały (takie jak selen), posiada udowodnione właściwości kojące i antyoksydacyjne, redukując zaczerwienienia. ceramidy i skwalan. Uzupełniają ubytki w barierze lipidowej, „cementując” naskórek i zapobiegając ucieczce wilgoci, jednocześnie redukując świąd. glicerynę roślinną. Zapewnia długotrwałe nawilżenie, przywracając elastyczność i miękkość. Kompleksowa strategia ochrony Sama pielęgnacja zewnętrzna to tylko połowa sukcesu. Skóra osób ze skłonnością do podrażnień często reaguje na dietę, a w szczególności produkty wysokoprzetworzone, ostre przyprawy czy nadmiar kofeiny. Mogą one nasilać rozszerzanie naczyń krwionośnych i potęgować uczucie pieczenia. Równie istotna jest higiena snu i umiejętność radzenia sobie z napięciem emocjonalnym. Stres powoduje wyrzut kortyzolu, który osłabia procesy regeneracyjne naskórka. Warto również zwrócić uwagę na jakość wody, którą myjemy twarz - twarda woda z dużą zawartością chloru bywa ważnym, a zarazem najczęściej przeoczanym czynnikiem drażniącym. Warto pamiętać, że walka z nadwrażliwością skóry wymaga czasu i rezygnacji z testowania wielu nowinek kosmetycznych jednocześnie. Najlepiej sięgać po kosmetyki o krótkim składzie złożonym z przebadanych substancji o udowodnionym działaniu wyciszającym. Zdrowa skóra to przede wszystkim skóra spokojna, czyli taka, która nie reaguje gwałtownie na każdy bodziec zewnętrzny. Świadome podejście do pielęgnacji uwolni nas od doraźnych dolegliwości, ale przede wszystkim wzmocni naturalną barierę przed drobnoustrojami czy szkodliwymi substancjami.