Mamy w Europie od lat taką dziwną sytuację, że na pytanie „komu służy wspólna waluta euro?” można usłyszeć coraz częściej, że „na pewno... nie nam”. Paradoks zaś polega na tym, że uważają tak niemal wszyscy. I to jednocześnie. Niemożliwe? Świeżutka praca amerykańskiego ekonomisty Harry’ego Aytuga dowodzi, że tak się właśnie w Europie dzieje. To znaczy, że na euro tracą... wszyscy.