"Backrooms" to horror, o którym będzie głośno. Obsadę ma oscarową

"Backrooms" zrobi wokół siebie wielki szum, gdy tylko trafi na duży ekran. Horror wyreżyserowany przez 20-latka jest inspirowany fenomenem, któremu początek dały niepokojące zdjęcia pustych przestrzeni, jakie krążą po internecie od ponad dekady. W filmie wytwórni A24 występuje nominowana do Oscara aktorka. "Backrooms" – podobnie jak ubiegłoroczny "Exit 8" Genkiego Kawamury – skupi się na zjawisku, jakim jest przestrzeń liminalna, czyli opustoszałe, surrealistyczne miejsca wywołujące u widza jednocześnie efekt nostalgii i niepokoju. Tytułowe "tylne pokoje" stały się popularne za sprawą słabo oświetlonej fotografii pomieszczenia z żółtawą tapetą i prostokątnymi lampami emitującymi zimne światło, która w 2019 roku została opublikowana na forum 4chana. Wokół wspomnianego zdjęcia zaczęły powstawać creepypasty, a inni internetowi twórcy postanowili iść za ciosem i tworzyć własne "backroomy". Stały się nimi puste korytarze szpitalne, ciągnące się jak labirynt przejścia w metrze, a także skąpane w cieniu parkingi bez ani jednego samochodu. Horror "Backrooms" ma już zwiastun. Jego obsada robi wrażenie Za kamerą filmu "Backrooms" stanął 20-letni Kane Parsons, który miał już do czynienia z internetowym zjawiskiem. Na swoim kanale o nazwie Kane Pixels wypuścił serię amatorskich filmików poświęconych "tylnym pokojom", często sięgając po technikę filmową found footage. Brytyjsko-amerykański filmowiec stał się najmłodszym reżyserem w szeregach wytwórni A24, która wydała na świat m.in. nagrodzone przez Amerykańską Akademię Filmową "Wszystko wszędzie naraz" oraz "Midsommar. W biały dzień" z Florence Pugh. "Backrooms", których premierę zapowiedziano na 29 maja 2026 roku, doczekały się intrygującego zwiastuna. Trailer stosuje sprytne sztuczki, które poprzez dekonstrukcję prostej przestrzeni wytrącają widza z równowagi, igrając z jego schematami poznawczymi. Krótka zapowiedź wróży filmowi dobrze. Tym, co powinno zaciekawić widza, który niechętnie sięga po tytuły grozy, jest świetna obsada. Na ekranie zobaczymy: nominowanego do Oscara za "Zniewolonego" Chiwetela Ejiofora, nominowaną w tym roku do tej samej nagrody – ale za "Wartość sentymentalną" – norweską aktorkę Renate Reinsve, a także odtwórcę Aeriona Targaryena w "Rycerzu Siedmiu Królestw", Finna Bennetta. W filmie wystąpią też m.in. Mark Duplass ("Dziwak"), Lukita Maxwell ("Terapia bez trzymanki") i Avan Jogia ("56 dni"). Szczegóły dotyczące fabuły "Backrooms" są owiane tajemnicą. Po Parsonsie może spodziewać się powtórki z jego zamiłowania do found footage. Aż chciałoby się obejrzeć "Blair Witch Project", ale w ujęciu przestrzeni liminalnych.