— To był obszar frontowy. Nauczyliśmy się uważać na każdy krok — mówi Jaser, który wraz z bliskimi w końcu wrócił do rodzinnych stron, wskazując na zaminowane pole. Wśród zbombardowanych domów, załamanych systemów i ruin dawnego życia Syryjczycy szukają normalności. — Po raz pierwszy od lat widzę szansę — przyznaje z kolei Kawsar. Mieszkańcy syryjskich miast i wsi mają nadzieję, że po brutalnej wojnie i obaleniu reżimu w końcu nastanie dla nich wiosna.