Giorgio Armani w swoim testamencie zapisał spadkobiercom jacht, kość słoniową, japońskie dywany, ale przede wszystkim problemy, z jakimi od lat zmagał się włoski dom mody. Projektant dokładnie rozpisał, jak i kiedy sprzedać udziały w firmie, co spowodowało nie lada ból głowy u wykonawców testamentu.