"Do diabła", "całkowicie przerwane", "nie ma transmisji" - słychać krzyki na nagraniach. To rozmowy Rosjan z frontu, które przechwycili Ukraińcy. Materiały pochodzą z momentu, gdy Kijów i SpaceX odcięły niezarejestrowane Starlinki od sieci. Dziennikarze dotarli do jednej z podziemnych stacji podsłuchowych w Ukrainie. Taśm mają być dziesiątki.