Niemiecki parlament uchwalił zmiany w prawie azylowym, wprowadzając regulacje uchwalone na poziomie UE. Bundestag utorował drogę dla nowych zasad azylowych. Głosami chadecko-socjaldemokratycznej koalicji rządzącej parlament przyjął zasady Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego (WESA) i wdrożył je do prawa niemieckiego. Dzięki WESA państwa Unii Europejskiej chcą ujednolicić swoje systemy azylowe. Najobszerniejsza jak dotąd reforma europejskiego prawa azylowego ma wejść w życie 12 czerwca. Dwie ustawy uchwalone obecnie przez Bundestag zawierają liczne zaostrzenia wobec osób ubiegających się o azyl w Niemczech. Nowe zasady muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez izbę krajów związkowych Bundesrat. Procedury na granicy i odsyłanie Reforma obejmuje m.in. regulacje dotyczące procedur azylowych na zewnętrznych granicach UE, rejestracji osób poszukujących ochrony oraz ograniczeń swobody przemieszczania się i możliwości detencji. Migranci mogą być kierowani do państw spoza UE, by tam czekali na decyzję dotyczącą ich wniosku azylowego. Zmiany dotyczą także tzw. procedury dublińskiej, regulującej, które państwo członkowskie jest odpowiedzialne za rozpatrzenie wniosku o azyl. Wprowadzony zostaje także nowy mechanizm solidarnościowy między państwami członkowskimi UE. Zasadniczo reforma ma służyć ograniczaniu, lepszemu sterowaniu i uporządkowaniu migracji w UE – poinformowało niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Przewidziano jednolite zasady dla procedur azylowych również na granicach zewnętrznych. Międzynarodowa ochrona ma być przyznawana według jednolitych kryteriów. Celem są szybsze procedury. Państwa UE chcą ponadto w określonych przypadkach deportować uchodźców bezpośrednio z granicy zewnętrznej, jeśli nie przysługuje im żadna forma ochrony. W mechanizmie solidarnościowym chodzi o to, by wszystkie państwa UE brały udział w przyjmowaniu uchodźców. Wdrażanie w Niemczech W przypadku Niemiec o zewnętrznych granicach UE mówić można jedynie w kontekście osób podróżujących drogą lotniczą i morską, dlatego nowe procedury graniczne znajdą zastosowanie tylko w tych nielicznych przypadkach. W ramach mechanizmu solidarnościowego Republika Federalna Niemiec nie musi w tym roku przyjmować dodatkowych osób, ponieważ w poprzednich latach przyjęła w porównaniu z innym państwami UE szczególnie wielu uchodźców. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt należy do zwolenników przenoszenia osób poszukujących ochrony do państw trzecich. Ostatnio UE zdecydowała, że uchodźcy mogą być deportowani również do takich państw, z którymi nie mają żadnych związków rodzinnych. "Centra wtórnej migracji" W dwóch uchwalonych ustawach przewidziano także model tzw. centrów wtórnej migracji wraz z obowiązkiem pobytu dla odsyłanych tam osób. Mają tam być kierowane osoby ubiegające się o azyl, które otrzymały już status ochronny w innym państwie UE lub dla których (zgodnie z zasadami dublińskimi) inne państwo jest odpowiedzialne za procedurę. Po zakończeniu ich procedury w Niemczech osoby te mają być bezpośrednio deportowane z tych centrów do właściwego państwa. Za prowadzenie centrów odpowiadałyby niemieckie kraje związkowe. Dobrindt wyraził oczekiwanie, że każde land utworzy jedno takie centrum. Z sondażu Katolickiej Agencji Informacyjnej wynika jednak, że nie wszystkie kraje związkowe zamierzają to zrobić. Turyngia i Hesja zadeklarowały, że nie mają takich planów. Badenia‑Wirtembergia i Saksonia są bardziej otwarte. Inne landy chcą poczekać na zakończenie procesu legislacyjnego. Brandenburgia i Hamburg jako jedyne utworzyły już rok temu tzw. centra dublińskie, wprowadzone jeszcze przez poprzedniczkę Dobrindta, Nancy Faeser. Dostęp do rynku pracy Nowe zasady zakładają również, że osoby ubiegające się o azyl otrzymają dostęp do rynku pracy po trzech miesiącach, zamiast po sześciu. Dotyczy to zwłaszcza osób z perspektywą pozostania w Niemczech. Wyłączone są osoby z tzw. bezpiecznych krajów pochodzenia, "przypadki dublińskie" oraz osoby, które w procedurze azylowej np. ukrywają swoją tożsamość. W umowie koalicyjnej partii chadeckich CDU/CSU i socjaldemokratycznej SPD już wcześniej uzgodniono skrócenie zakazu pracy do maksymalnie trzech miesięcy. Zieloni i partia Lewica krytykują zaostrzenia prawa azylowego. Organizacje uchodźcze, praw człowieka, praw dziecka oraz Kościoły ostrzegały m.in. że uchodźcy mogliby być masowo umieszczani w częściowo zamkniętych ośrodkach, co mogłoby stanowić de facto formę detencji, także wobec rodzin z dziećmi. Pod wpływem tej krytyki w toku prac legislacyjnych wprowadzono zmiany: dla rodzin z dziećmi obowiązek pobytu w nowych centrach ma trwać maksymalnie sześć miesięcy. Podkreślono także, że dzieci mogą być umieszczane w detencji azylowej tylko w absolutnych wyjątkach i pod rygorystycznymi warunkami. Opracowanie: Bartosz Dudek