Samowspółczucie to nie słabość. "Marchewka działa lepiej niż kij"

Współczucie często kojarzy się z litowaniem się, słabością czy skłonnością do użalania się. Wydaje się problematyczne w naszych relacjach nie tylko z innymi, ale i z samymi sobą. A jednak rozwijanie w sobie samowspółczucia może nam pomóc lepiej dbać o zdrowie emocjonalne i wewnętrzną równowagę.