Mściwy, fundamentalistyczny, homofobiczny. Lempart mówi ostro o Hołowni. I o rządzie Tuska Aktywistka na rzecz praw kobiet, pierwszy raz tak szczerze opowiada o wyjeździe z Polski. O tym, że jest ścigana przez państwo. O wyczerpaniu psychicznym, PTSD i poczuciu, że po dziesięciu latach walki została zrujnowana i kompletnie sama. Ale to także rozmowa o polityce, brutalnej, kulisowej. Lempart mocno ocenia premiera Donalda Tuska i jego rząd, zarzucając mu brak odwagi, brak realizacji obietnic i „homofobiczną politykę”. Nie mniej ostro wypowiada się o Szymonie Hołowni. O jego „fochach”, „histeriach”, „mściwości”, zakazie wejścia do Sejmu, jego deklaracjach o aborcji i „fundamentalistycznym myśleniu”, które nie różni się od poprzedniej władzy. To szczera, bolesna, momentami szokująca rozmowa o Polsce, której Marta Lempart już nie ufa. O kraju, który, jak mówi, nie dał jej prawa do równości, bezpieczeństwa i normalnego życia. Odcinek o granicach wytrzymałości, o polityce, która miała pomagać, a zawiodła, i o decyzji, która zmienia wszystko: wyjechać, wziąć ślub w Belgii i zacząć życie od nowa.