— Możliwości Iranu w zakresie wzbogacania uranu na skutek poprzedniej wojny uległy drastycznej redukcji, ale to nie znaczy, że uległy one zanikowi — mówi dr Łukasz Tolak, ekspert w zakresie zagadnień związanych z bronią masowego rażenia. Jednak, jak dodaje rozmówca Onetu, w ostatnich miesiącach kontrola tych możliwości przez społeczność międzynarodową praktycznie przestała istnieć, choć Amerykanie mogą uzasadniać swój atak danymi wywiadowczymi — lub po prostu manipulacjami. W dodatku nie wiemy nawet, czy reżim wciąż trzyma się fatwy, zgodnie z którą broń atomowa jest sprzeczna z zasadami wiary.