Atak USA i Izraela na Iran wywołał wstrząs na Bliskim Wschodzie. Dla wielu osób nie był jednak zaskoczeniem — od pewnego czasu pojawiały się znaki, że amerykański prezydent rozważa interwencję militarną i że jeśli nie uda mu się osiągnąć tego, co chce, w sposób pokojowy, zdecyduje się na radykalny krok. Byli i obecni wysocy rangą urzędnicy administracji zdradzają, co pchnęło Trump do wojny i jak jego ludzie po cichu przygotowywali grunt do ataku. — Od tygodni wywierał silną presję. Gdy wojsko było już gotowe, pojawiła się szansa – mówi anonimowo jednen z rozmówców.