Putin wielokrotnie powtarzał hasła o wielobiegunowym porządku świata, w który Rosja odgrywa znaczącą rolę. O ile mógł jeszcze bronić tej reortyki po obaleniu Baszszara al-Asada czy pojmaniu Nicolasa Maduro, atak USA na Iran wytrącił mu wszelkie argumenty z rąk. W ubiegłym roku Rosja podpisała z Iranem umowę o partnerstwie strategicznym, niedawno oba kraje przeprowadziły wspólne ćwiczenia wojskowe. Kiedy jednak przyszedł moment próby, Teheran został sam — Moskwa nawet nie kiwnęła palcem, by mu pomóc. Donald Trump obnażył więc prawdziwe oblicze Rosji, ale i mógł wyświadczyć jej przysługę — dostarczyć argumentów do porzucenia zahamowań w kwestii Ukrainy.