Bruksela przeszła w tryb kryzysowy — tego samego dnia, w którym doszło do ataku na Iran, europejscy przywódcy zwołali nadzwyczajne spotkania, by wypracować wspólną odpowiedź na działania USA. Nie będzie jednak łatwo, co pokazały już pierwsze oświadczenia europejskich stolic. Jeszcze bardziej dobitnie przekazał to Lindsey Graham, bliski sojusznik Donalda Trumpa, oskarżając Europę o "żałosną miękkość". Kryzys na Bliskim Wschodzie będzie niewątpliwie ważnym testem jedności Zachodu — i umiejętności odłożenia podziałów na dalszy plan.