Na przełomie lat 1931 i 1932 dzieje Wokulskiego i panny Łęckiej doczekały się groteskowej parodii napisanej przez samo życie. Aż dziw bierze, że ówczesna prasa komentująca owe wypadki nie dostrzegła zaskakujących analogii między książką Bolesława Prusa a życiem…