Czy rakiety Iranu dosięgają Polski? Sprzeczne analizy, ale jedno widać gołym okiem

Czy rakiety Iranu dosięgają Polski? To pytanie zaczęło pojawiać się bardzo szybko, kiedy Teheran rozpoczął działania odwetowe po ostatnich nalotach USA i Izraela. Ich arsenał jest bogaty i zróżnicowany. Jednak nie ma jednej odpowiedzi, jeśli chodzi o zagrożenie konkretnymi pociskami. Iran posiada największy i najbardziej zróżnicowany arsenał rakietowy na Bliskim Wschodzie. Dlatego ich zdecydowana odpowiedź i eskalacja napięcia wzbudza niepokój nie tylko w regionie, ale w całej Europie. Nie bez powodu wiele osób może szukać w sieci szczegółów o irańskich pociskach. Jaki mają zasięg? Odpowiadamy na kluczowe pytania. Czy rakiety Iranu dosięgają Polski? Sprzeczne analizy Jeszcze 28 lutego w mediach pojawiła się informacja o wystrzeleniu pocisków Fattah i Sejjil. Pierwszy z nich to hipersoniczna rakieta balistyczna, która może rozwijać prędkość w zakresie Mach 13-15, czyli do ponad 18 tys. km/h. Jej zasięg wynosi ok. 1400 km, ale można go zwiększyć nawet do 2000 km. "Wykorzystuje silnik na paliwo ciekłe do zmiany trajektorii lotu, co niezwykle utrudnia śledzenie radarowe standardowym platformom obrony powietrznej" – zaznacza w szczegółowym opisie portal wionews.com. Sejjil to z kolei pocisk balistyczny średniego zasięgu, który waży ponad 20 ton. Jego zasięg wynosi 2000-2500 km. I teraz kluczowe, bo wiele analiz opiera się na granicy zasięgu 2000 km. Na przykład na stronie missilethreat.csis.org znajdziecie grafikę z prezentacją różnych rodzajów irańskich pocisków. Na mapie widać też ich maksymalny zasięg, ale jak wynika z różnych danych – w przypadku niektórych jest nieco zaniżony. Z tej infografiki można odczytać, ze irańskie rakiety nie dosięgną Polski. Powyższe opracowanie ma jednak ma prawie sześć lat, więc dzisiaj nie bez powodu wielu ekspertów może uznać ją za przestarzałą. Dlatego na przykład w ostatnich matriałach Polsat News mogliście zauważyć inne zdjęcie, na którym w podobny sposób prezentowano zasięg rakiet do 2500 km. A jako źródło danych podpisano Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych. A wtedy sytuacja się zmienia, bo o ile na powyższym zdjęciu zasięg pocisków omija nas o włos, to 500 km więcej robi różnicę. I wtedy Polska znajduje się już w potencjalnym zasięgu wspomnianych pocisków Fattah i Sejjil. Mowa głównie o wschodniej części kraju – Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. To strategiczne miejsca choćby w kontekście pomocy Ukrainie i obecności amerykańskich żołnierzy. Przypomnijmy, że podrzeszowska Jasionka do niedawna była hubem pomocowym dla Ukrainy. Później wojsko przeniosło się w okolice Lublina. Fabian Hinz w analizie sprzed roku dla Międzynarodowego Instytutu Badań Strategicznych zauważył, że skala zagrożenia rakietowego ze strony Iranu pozostaje niepewna, ze względu na kilka zmiennych. Pod znakiem zapytania była m.in. wielkość irańskiego arsenału rakiet balistycznych. W 2022 roku, według szacunków Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych, wynosił około 3000 pocisków, choć liczba ta miała obejmować pociski balistyczne krótkiego zasięgu o zasięgu niewystarczającym do dotarcia nawet do Izraela. Nowsze szacunki powstałe dzięki izraelskim siłom wskazywały na liczbę bliższą 2000 pocisków operacyjnych. "Pozwoliłoby to Iranowi przeprowadzić jedynie ograniczoną liczbę ostrzałów na dużą skalę, mających na celu przytłoczenie izraelskiej obrony przeciwrakietowej" – oceniał Hinz.