Ceny paliw wystrzeliły w kosmos. Kierowcy trafieni rykoszetem po ataku na Iran

Na reakcję rynków po zaostrzeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie nie trzeba było długo czekać. Ceny paliw na polskich stacjach od razu wystrzeliły w górę, przebijając kolejne granice. Niestety eksperci ostrzegają, że to dopiero początek drożyzny. USA i Izrael zaatakowały Iran w sobotę (28 lutego) rano. W nalotach zginął najwyższy przywódca, ajatollah Ali Chamenei, ale to niestety nie koniec konfliktu. Chaos na Bliskim Wschodzie to dla nas m.in. koniec taniego tankowania w najbliższym czasie. Notowania ropy naftowej na światowych rynkach Według danych z serwisu Stooq, w poniedziałek rano (ok. 8:30, 2 marca) cena baryłki ropy Brent podskoczyła do 79,40 dolarów. To gwałtowny skok o blisko 9 proc. w porównaniu do poprzednich sesji. Doskonale widać to na poniższym wykresie. Jeszcze mocniej destabilizację widać na przykładzie amerykańskiej ropy WTI. Jej wartość w poniedziałkowy poranek wynosiła 72,85 dolara. Na wykresie jej podwyżkę symbolizuje praktycznie pionowa kreska. Dynamiczne wzrosty o ponad 7 proc. pokazują, że inwestorzy poważnie obawiają się o ciągłość dostaw surowca z głównych regionów wydobycia. Aktualne ceny paliw na stacjach w Polsce – 2 marca Sytuacja na Bliskim Wschodzie wpłynęła na Polskę szybciej, niż zakładali najwięksi pesymiści. Portal auto.dziennik.pl informuje, że benzyna 95 już przekroczyła psychologiczną barierę 6 zł i kosztuje średnio 6,07 zł za litr. Wzrosła aż o 34 grosze względem jeszcze niedawnych przewidywań przed weekendowym atakiem. W górę poszły też ceny innych paliw. Droższa benzyna 98 wielkimi krokami zbliża się do swojej psychologicznej granicy, czyli 7, zł i kosztuje obecnie 6,82 zł. Olej napędowy osiągnął poziom 6,29 zł za litr, a za autogaz trzeba zapłacić 2,79 zł. Ceny paliw mogą dalej drastycznie rosnąć Jeśli konflikt się zaostrzy, będzie tylko drożej. W naTemat pisaliśmy, że punktem zapalnym dla światowej gospodarki pozostaje Cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest ogromna część światowej ropy. Jej zablokowanie oznaczałoby rynkową katastrofę i skokowe podwyżki. "Jeśli Iran faktycznie zacznie atakować tankowce lub zablokuje ten szlak, cena ropy może błyskawicznie przebić barierę 100 dolarów" – ostrzega Michał Stajniak z XTB. Jednocześnie uspokaja, że nie powinniśmy oczekiwać powtórki z 2022 roku, kiedy Rosja napadła na Ukrainę i cena benzyny skoczyła do zakresu nawet 7-8 zł za litr. Benzyny i ropy nie zabraknie na stacjach w Polsce Spółka PERN wydała już komunikat, w którym uspokaja, że system logistyczny w Polsce działa bez zakłóceń. Dzięki rozbudowanej sieci magazynowej oraz stabilnej pracy Naftoportu ciągłość dostaw do rafinerii i na stacje nie jest zagrożona. "Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wpływa na ciągłość dostaw ropy naftowej i paliw do Polski. System logistyczny działa stabilnie, a dostawy realizowane są zgodnie z harmonogramem" – zapewnia PERN w swoim oświadczeniu. Firma podkreśla, że Naftoport jest w stanie przyjmować surowiec z dowolnego kierunku. To daje Polsce niezależność w momentach kryzysowych.