W dość egzotycznej koalicji powstaje właśnie ustawa, wobec której żywię nadzieję, że zyska zaszczytne miano „lex Nowacka-Giertych”, aby ten niezwykły tandem został złączony ze sobą po wsze czasy. Chodzi o ograniczenie kontaktu dzieci ze światem cyfrowym. Inicjatywa ze wszech miar słuszna, wdrażana w wielu krajach. Przy okazji warto się zastanowić, czy aby przypadkiem dzieci i młodzież to jedyne grupy w Polsce, co do których zasadne będzie przymusowe ograniczenie cyfrowej obecności – pisze Paweł Rzewuski.