Jak wyjaśnił minister, resort przeanalizował efektywność wszystkich dronów używanych w ostatnich miesiącach oraz określił zapotrzebowanie operacyjne na pierwszy kwartał roku. Priorytetem jest dopasowanie realnych potrzeb frontowych do konkretnych modeli sprzętu w oparciu o szczegółowe analizy. Fedorow podkreślił, że chodzi o ograniczenie „chaosu sprzętowego” i eliminację rozwiązań o niskiej skuteczności.