W poniedziałek sekretarz generalny NATO Mark Rutte przekazał, że sojusz nie zamierza włączać się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Tymczasem zaledwie dzień później w rejon działań zbrojnych wysłano lotniskowiec z Francji, a w kierunku Cypru zmierzają brytyjskie jednostki. W sobotę, 28 lutego, Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Na Bliskim Wschodzie zapanował chaos. Potwierdzono śmierć ajatollaha Alego Chameneiego, a w mediach zaczęły się pojawiać doniesienia o kolejnych atakach z powietrza. Sytuacja nie pozostała bez wpływu na turystów. Polskie ministerstwo spraw zagranicznych odradza podróże do kilkunastu krajów, a liczbę turystów, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, Marcin Bosacki określa na kilkanaście tysięcy. Do Omanu wysłano dwa samoloty po Polaków, ale oba zostały zawrócone i skierowane do Egiptu. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną był atak dronów na port morski w Salala. Skutki wojny w Iranie odczuli także kierowcy: rynek zareagował na rosnące ceny ropy naftowej i produktów paliwowych na światowych giełdach, a paliwo w Polsce podrożało z dnia na dzień. Zaledwie w poniedziałek sekretarz generalny NATO Mark Rutte przekazywał w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD, że organizacja nie planuje podejmować działań w związku z toczącą się w Iranie wojną. Tymczasem dzień później, we wtorek, do mediów napłynęły zaskakujące doniesienia z Francji i Wielkiej Brytanii. Francuski lotniskowiec płynie na Morze Śródziemne. Macron wydał rozkaz Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że lotniskowiec Charles de Gaulle oraz jego siły powietrzne i fregaty zostały wysłane na Morze Śródziemne. Decyzja polityka ma związek z sytuacją na Bliskim Wschodzie. – Islamska Republika Iranu ponosi główną odpowiedzialność za tę sytuację – podkreślił Macron w telewizyjnym wystąpieniu we wtorkowy wieczór. Polityk skrytykował również pierwsze izraelsko-amerykańskie działania wojskowe, które "zostały przeprowadzone poza prawem międzynarodowym". Francuski prezydent ostrzega też przed operacją lądową Izraela w Libanie, która w jego ocenie byłaby "niebezpieczną eskalacją i strategicznym błędem". Śmierć Chameneiego skomentował, mówiąc, że "historia nigdy nie opłakuje katów swojego narodu". – Mamy umowy obronne, które wiążą nas z Katarem, Kuwejtem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Jesteśmy również powiązani z Jordanią, Irakiem i naszymi kurdyjskimi sojusznikami – tłumaczył Emmanuel Macron cytowany przez serwis Interia.pl, tłumacząc, dlaczego na Morze Śródziemne wybiera się jedyny francuski lotniskowiec. Wyjaśnił też, że Rafale, systemy obrony powietrznej i radary pokładowej rozmieszczono "w ciągu ostatnich kilku godzin", a także poinformował, że "już dziś wieczorem" na Cyprze zamelduje się fregata Langwedocja ze środkami obrony przeciwlotniczej. Wielka Brytania wysłała niszczyciel w rejon Cypru. To odpowiedź na atak Iranu Działania podjęła także Wielka Brytania. Media poinformowały, że po ataku na brytyjską bazę wojskową na Cyprze, który przeprowadził Iran, Brytyjczycy wysłali w tamten rejon niszczyciel rakietowy HMS Dragon i śmigłowce wyposażone w systemy zwalczania dronów. "Kontynuujemy nasze działania obronne i właśnie rozmawiałem z prezydentem Cypru, aby poinformować go o wysłaniu helikopterów wyposażonych w środki przeciwdronowe oraz o wysłaniu w ten region okrętu rakietowego HMS Dragon" – powiadomił brytyjski premier Keir Starmer, podkreślając, że Wyspy są "w pełni zaangażowane w bezpieczeństwo Cypru i stacjonującego tam brytyjskiego personelu wojskowego". Królewska Marynarka Wojenna (Royal Navy) ma sześć okrętów rakietowych, ale trzy są aktualnie w remoncie. HMS Dragon jest niszczycielem przeciwlotniczym typu 45, wyposażonym w radar do śledzenia i neutralizowania zagrożeń z powietrza oraz system rakietowy Sea Viper. Przypomnijmy, że w poniedziałek przekazano, iż w niedzielę dron z Iranu zaatakował bazę brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych zlokalizowaną w Akrotir na Cyprze. Tymczasem w niedzielę Keir Starmer poinformował, że przystał na prośbę Stanów Zjednoczonych o wykorzystywanie brytyjskich baz do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie rakiet z Iranu "w celu defensywnym". Mimo to Donald Trump we wtorek wyraził rozczarowanie postawą Wielkiej Brytanii i Hiszpanii (ogłosił też, że zrywa kontakty handlowe z drugim z krajów).