Zapomnij o Japonii. Kwitnące wiśnie bez tłumów zobaczysz w innym kraju

Kwitnące wiśnie to znana azjatycka atrakcja. Kto nie kojarzy corocznych zdjęć japońskich drzew, które wczesną wiosną przyciągają rzesze turystów? W tym roku Japonia postanowiła jednak ukrócić wieloletnią tradycję. Sytuację mogą wykorzystać inne azjatyckie kraje. Kwitnące wiśnie to stały element kultury Japonii. Okres od marca do kwietnia to dla Japończyków nie tylko czas, w którym podziwia się kwiaty i piknikuje wśród kwitnących drzew. W kulturze Japonii to także moment refleksji nad pięknem i ulotnością życia. Niestety, w ostatnich latach okres kwitnięcia wiśni nie przebiegał dla mieszkańców Japonii tak spokojnie, jak zakłada tradycja.  Festiwal Kwitnącej Wiśni odwołany. Powodem są turyści W 2026 roku Japonia zdecydowała się na radykalny krok. 3 lutego miasto Fujiyoshida poinformowało, że w tym sezonie nie odbędzie się popularny festiwal w parku Arakurayama Sengen. Organizowana od dziesięciu lat impreza przyciągała turystów nie tylko z Japonii, lecz właściwie z całego świata. To właśnie oni przyczynili się do odwołania festiwalu. Jak argumentują władze, miasteczko położone niedaleko góry Fudżi nie jest przygotowane na tłumy, jakie każdego roku zjeżdżały do niego z okazji festiwalu. W szczycie sezonu było to nawet 10 tysięcy osób dziennie. Poza tym turyści nie zachowywali się jak aniołki. Jak podaje portal Tur-info, podróżni nie tylko hałasowali, zaśmiecali park i korkowali ulice. Zdarzać miało się także wchodzenie na prywatne posesje i załatwianie się w miejscach publicznych. Kwitnące Wiśnie nie tylko w Japonii. W Korei Południowej zobaczysz je taniej i bez tłumów Chociaż Japonia znana jest jako "kraj kwitnącej wiśni", te popularne drzewa zobaczyć można nie tylko tam. Korea Południowa to ciekawa alternatywa, która umożliwi turystom podziwianie tej atrakcji.  Sezon rozpocznie się tam już ok. 27 marca i potrwa do końca kwietnia. Drzewa obsypane delikatnymi kwiatami będzie można zobaczyć w różnych częściach kraju. Do najpopularniejszych miejsc należy Seul, gdzie wiśnie podziwiać można na tle wielkiej metropolii, a także Busan, gdzie drzewa zobaczymy na tle oceanu. Popularnym miejscem jest też wyspa Jeju – to tam wiśnie zakwitają najwcześniej. Co ważne, chociaż sezon wiosenny wygląda w Korei co najmniej tak pięknie, jak w Tokio i Osace, to nie jest ona jeszcze oblegana przez turystów tak jak Japonia. Do Korei Południowej dostaniemy się bezpośrednio polskimi liniami lotniczym PLL LOT. Przewoźnik oferuje nam wygodny jedenastogodzinny lot z Warszawy i Wrocławia do Seulu. Tańszą opcją mogą być natomiast loty z AirChina i Etihad Airways, z którymi do Korei Południowej polecimy z przesiadką już od około 2 tys. złotych. Wśród europejskich przewoźników warto sprawdzać promocje linii Finnair.