Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a Raków Częstochowa przeżył w meczu z trzecioligową Avią niezwykle trudne chwile! To, co wydarzyło się już w doliczonym czasie gry, w Świdniku zapamiętają na lata. Jedna akcja wystarczyła, by zapachniało sensacją, ale w dogrywce to przedstawiciel Ekstraklasy zapewnił sobie awans do półfinału STS Pucharu Polski po zwycięstwie 2:1. Do tego doszło jednak w kuriozalnych okolicznościach.