Mikroskopijny pył z Afryki ponownie zmierza w stronę Europy, w tym również Polski. Ta specyficzna chmura dotrze nad nasz kraj już w najbliższy weekend. Czy nadciągające zjawisko atmosferyczne stanowi zagrożenie dla naszego zdrowia i dobytku? Pył saharyjski dociera do nas wiosną od lat. To naturalne zjawisko atmosferyczne. Jak powstaje? Silne wiatry z południa i południowego zachodu podrywają drobiny z afrykańskiej pustyni. Następnie powietrze przenosi je na odległość tysięcy kilometrów. I tyle, ale i tak jest to niezwykły widok. Pył z Sahary w Polsce w weekend 7-8 marca Z najnowszych modeli numerycznych udostępnionych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że rozrzedzona chmura pyłu dotrze do Polski w weekend. "Przewidywane stężenia nie są wysokie, jednak obecność aerozolu w atmosferze może wpłynąć na optyczne właściwości powietrza" – czytamy w komunikacie. Czego możemy się spodziewać? Zauważalnie mętne powietrze – w ciągu dnia zaobserwujemy specyficzne, lekko przymglone niebo nad naszymi głowami. Intensywne barwy nieba o poranku i zmierzchu – wschody oraz zachody słońca przybiorą mocno krwistoczerwone i pomarańczowe odcienie. Osad na ulicach, oknach i autach – zauważymy go bardzo wyraźnie zwłaszcza w przypadku wystąpienia opadów deszczu. Wpływ chmury pustynnego pyłu z Afryki na zdrowie Chmura nie będzie na tyle gęsta, by wywołać problemy z oddychaniem u każdego z nas. "Prognozowane stężenia nad Polską nie powinny stanowić istotnego zagrożenia dla zdrowia" – zapewnia IMGW. Sytuacja będzie wyglądać jednak inaczej w przypadku osób z np. alergiami czy astmą. "Przy wyższych koncentracjach aerozolu możliwe jest jednak przejściowe pogorszenie jakości powietrza, co może być odczuwalne przez osoby szczególnie wrażliwe, m.in. z chorobami układu oddechowego" – ostrzegają eksperci IMGW. Jednak w przeszłości stacje pomiaru powietrza notowały w naszych rejonach nawet 400-proc. przekroczenie norm pyłu zawieszonego PM 10. Wielu mieszkańców naszej części Europy narażonych było na problemy z oddychaniem. Tym razem ma być jednak lepiej. Chroń swój samochód przed saharyjskim pyłem Nadciągający pył znad Sahary to także zmora dla kierowców. Niemcy określają połączenie afrykańskiego piasku i opadów mianem "krwawego deszczu" (od czerwonej barwy byłu). Taka mieszanka na karoserii może zniszczyć lakier. W weekend nie są prognozowane opady, ale chmura może się utrzymać przez kilka dni. Kierowcy w miarę możliwości powinni zaparkować swój pojazd pod zadaszeniem. Automobilklub ADAC radzi osobom pozbawionym garażu wizytę na myjni. Szybkie spłukanie piasku uratuje lakier przed mikrorysami czy matowieniem. Warto też sprawdzić po wszystkim filtr powietrza i kabinowy. Zapchane pyłem negatywnie wpłyną nie tylko na silnik, ale i pasażerów.