33 kraje na liście "zakazanych" przez MSZ. Nie tylko na Bliskim Wschodzie

Sytuacja związana z podróżami zrobiła się bardzo niestabilna. Wszyscy skupiamy się na regionie Bliskiego Wschodu, gdzie aż 12 krajów zostało 4. (najwyższym) stopniem zagrożenia. Jednak takich miejsc jest znacznie więcej. Polskie MSZ regularnie publikuje kolejne wpisy dotyczące podróży do regionów Bliskiego Wschodu, ale i innych zakątków świata. Dzięki jego komunikatom wiemy, że Cypr został objęty 2. stopniem zagrożenia. Brak nowych ostrzeżeń jest natomiast sygnałem, że wakacje w Turcji i Egipcie pozostają opcjami bezpiecznymi dla naszych podróżnych. Jeśli chodzi natomiast o kraje, których należy unikać, lista polskiego MSZ zawiera aż 33 pozycje. 33 kraje na liście "zakazanych" przez MSZ. To nie tylko Bliski Wschód Sytuacja geopolityczna zmienia się bardzo szybko. Największa fala ostrzeżeń w ostatnich dniach dotyczyła głównie Bliskiego Wschodu, gdzie doszło do zaognienia sytuacji po ataku Izraela i USA na Iran. W zasadzie od początku konfliktu ostrzeżenia 4. stopnia dotyczyły podróży do Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Palestyny, Iranu, Izraela i Libanu. Nieco później do tej listy dołączyły również Oman i Iran. W przypadku wszystkich krajów objętych najwyższym poziomem zagrożenia komunikat MSZ jest bardzo jasny – nie jedź tam. I do tego zalecenia Polacy powinni się stosować. Jakie kraje także znajdują się na tej liście? Od momentu wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą są tam Białoruś, Rosja i Ukraina. Ze względów politycznych oczywiste jest, że Polakom odradza się wszelkie podróże do Korei Północnej. Z powodu trwających wojen odradzane są również Jemen (w tym wyspa Sokotra) i Syria. Pozostałe kraje to: Burkina Faso, Czad, Demokratyczna Republika Konga, Gwinea, Gwinea Bissau, Haiti, Mali, Mjanma, Niger, Somalia, Sudan, Sudan Południowy, Wenezuela. Wyjazdy do wszystkich tych krajów są stanowczo odradzane przez polskie MSZ. Loty do Polski znów możliwe. Polacy wracają z Bliskiego Wschodu Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest daleka od stabilnej, ale jest na tyle dobra, że możliwe są loty powrotne dla Polaków. Pierwsze przyleciały z Dubaju już kilka dni temu, kolejne są planowane. Itaka rozpoczęła sprzedaż biletów na samoloty z Omanu do Warszawy. Równocześnie wracają połączenia regularne. Podróże wznawiają Emirates, flydubai i Air Arabia. Nie chodzi tylko o loty na potrzeby biur podróży, ale i połączenia rejsowe dla klientów indywidualnych. Qatar Airways zdecydował natomiast, że będzie ewakuował turystów z Bliskiego Wschodu przez Arabię Saudyjską i Oman. Loty z Kataru nadal są niemożliwe.