— Niedawno rozmawiałem z Iranką, która tak ucierpiała z rąk funkcjonariuszy policji obyczajowej, że z utęsknieniem oczekuje upadku reżimu, cokolwiek by po nim nastąpiło. Pamiętajmy, że co najmniej 75 proc. Irańczyków zostało skrzywdzonych bądź upokorzonych przez obecny rząd — mówi irański dysydent i filmowiec Maziar Bahari.