— My, mieszkańcy Czatachowy i okolic, zwracaliśmy się do kurii przez ostatnie lata bardzo wiele razy, żeby był zrobiony porządek z pustelnią. Dziś nie mogę korzystać ze swojej nieruchomości, która sąsiaduje z pustelnią, ponieważ moje pojawienie się tam wzbudza agresję tych ludzi. Dwa razy zostałam napadnięta przez księdza Daniela Galusa w eskorcie sześciu kobiet — to zeznania, które dziś usłyszeliśmy przed sądem.