Wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie najboleśniej uderzył w rynki akcji w Europie i w gospodarkach wschodzących. Obroniły się natomiast amerykańskie giełdy, a dolar poszedł w górę. Wall Street obawia się, że przedłużająca się wojna może wywindować cenę ropy naftowej powyżej 100 dolarów za baryłkę. Wojenna niepewność i inflacja to poważne zagrożenie dla tamtejszej gospodarki.